nie jest to ból zęba
ani nagłe kłucie w boku
które uśmierzy tabletka
lub wizyta u chirurga
wstyd przychodzi bez zaproszenia
zwykle wieczorem
kiedy kładziesz głowę na poduszce
i nagle wraca
ta jedna chwila
kiedy nie podałeś ręki
albo milczałeś
choć słowa były jedynym ratunkiem
wtedy skóra staje się za ciasna
pieczenie na policzkach
to nie sprawa dermatologii
dusza próbuje się wydostać
przez pory
ludzie bez wstydu są gładcy
mają twarze jak marmurowe blaty
po których wszystko spływa
bez śladu i bez rany
nienaganni
użyteczni
aż przerażający
pielęgnuję swój wstyd
jak rzadką roślinę
jedyny znak
że pod warstwą ubrań i uprzejmości
wciąż żyję