Kategorie
Post

próba obecności

przychodzę do ciebie
z całym ciałem
niezdolnym by klęknąć
ani odejść

mam w ustach
czerstwy chleb
i słowa
które ciemnieją
od śliny

nie pytaj
czy żyję

żyję
bo jeszcze boli
kiedy milczysz

na stole leży nóż
spokojny
jakby już dawno
przestał być rzeczą

chciałem być człowiekiem
ale znowu wyszedł mi
tylko mężczyzna

z rękami
czułymi dopiero wtedy
gdy nie ma już kogo dotknąć

więc stoję
przy twoim śnie

brudny od własnego imienia
spóźniony
żeby mnie kochać
zbyt obecny
by zniknąć

czekam

aż mnie
nazwiesz

albo
zamilkniesz

Kategorie
Post

kutas w lichtarz

za zesłanie ducha
w dziecko
które wyszło z zakrystii
i nie wróciło
do swojego wieku

za księdza
któremu zmieniono adres
nie ręce

za biskupa
co pamiętał wszystko
oprócz ofiary

za matkę
która milczała
bo krzywda
brudziła jej niedzielę

za polityka
który sprzedawał ludzi
i nie pomylił się
ani o grosz

za tych
co przy stole
mówią ojczyzna
a pod stołem
wyceniają człowieka

kutas w lichtarz

w złoto
przed którym
uczyliście dzieci klękać

niech świeci

aż wosk
zatka wam przełyk

aż każde słowo
zostanie w środku
niestrawione

Kategorie
Post

Póki mnie

Nocne lęki znów się do gardła cisną,
czuły dotyk trwa na gorącym czole.
Mówisz: kocham cię, łzy nie niosą wstydu,
wolno ci płakać.

Ciało słabiej drży, gdy podnoszę głowę,
ciepłe dłonie dziś podpierają plecy.
Twoja cisza też wyrównuje oddech,
czuwasz do świtu.

Ranne światło już uspokaja pokój,
twoje ramię jest po tej samej stronie.
Siadasz blisko tam, gdzie milczałem długo,
słowa wracają.

Puste krzesła wciąż zatrzymują głosy,
każde imię ma tu bezpieczne miejsce.
Przecież taka śmierć nie zamyka domu,
póki mnie kochasz.

Kategorie
Post

ślad

drewno pamięta
w sęku twardy ślad kciuka

przykładam swój
nie boli

uwiera

Kategorie
Post

punkt skupu

przyniosłem usta
tam gdzie ważą milczenie

powiedzieli
za lekkie

przyniosłem ręce
powiedzieli
za dużo śladów

przyniosłem serce
zważyli
oddali

nie przyjmujemy towaru
który bije

więc wróciłem
bez umowy

od tamtej pory
wszystko we mnie
można wycenić

oprócz słowa
nie

Kategorie
Post

muchy w nosie

mówi
to nic

więc wiem
że w środku
ktoś otworzył klatkę

stoi w przedpokoju
z jednym butem w ręce
jakby mogła nim rzucić
wyjść
albo zostać
na złość drzwiom

pytam
co się stało

odpowiada
domyśl się

i wtedy słyszę
jak w jej nosie
budzą się muchy

czarne
nerwowe
bez planu

jedna siada
na moim imieniu

druga krąży
nad wczorajszym zdaniem

trzecia wpada między nas
jak okruch szkła
do buta

nie wiem
czy mam ją przytulić
czy przeprosić
czy wyjść
z rękami nad głową

kobieta potrafi milczeć tak
aż mężczyzna
zaczyna przyznawać się
do cudzych win

a ona tylko patrzy

i nagle rozumiem
tu nie chodzi o but
ani o drzwi
ani o wczoraj

tylko o miejsce
w którym byłem obok

nie po tej stronie bólu

Kategorie
Post

czkawka

noc się nie kończy
coś cieknie pod sufitem
rozciąga się po ścianach

sobotniowieczór
siedzi na mostku
za blisko

kap kap

liczę w trzech językach
gu
gubię
jeden

w ustach wczoraj
piach i klej
do zdarcia

zaczynam
od nowa

kap

Kategorie
Post

dom

krzywda przychodzi rano
czasem w zapachu kremu
czasem w miękkim głosie
po którym wszyscy czują ulgę

umie zaparzyć herbatę
poprawić zasłonę
mówić o szkole
tak łagodnie
że nikt nie słyszy pęknięcia

nie ma munduru
zarostu
ani stałej twarzy

bywa szeptem
ramieniem
kimś
komu podaje się dłoń
zanim obtarcia
znikną ze skóry

gdy zło wygląda znajomo

wtedy dom
uczy się milczeć
wcześniej niż człowiek

Kategorie
Post

zwyczajna twarz

nie mów
że to nie dotyczy mężczyzn
ten sam mężczyzna potrafi nieść dziecko
i równocześnie
mieć ciasne dłonie

powtarza
że kocha dzieci

a potem długo tłumaczy
kiedy kochać
znaczy za dużo

w gazetach drukują twarze
które jeszcze wczoraj
kupowały bułki

kłaniały się sąsiadkom
miały klucze
rodziny
rachunki
nikt nie wyglądał jak potwór

potwór rzadko wygląda

dlatego drzwi
nie domykają się
na czas

Kategorie
Post

to-to

siedzi-się

naprzeciw
czego

tego

ściana
ścianieje

biel
bieleje bez nas

łyżka leży
i ma ucho

ja też mam
ale nie wiem
do czego

mamy-nie-mamy

po-co-ś-cie

po nic

nic
robi się samo

w słońcu
na skos

dzień
o-skoszony

już