Kategorie
Post

Na gigancie

Na czacie jest tylu miłych znajomych,
te same problemy, zmartwienia, troski.
Nic więcej nie chcę, już biegnę w zachwycie,
ku zrozumieniu.

Tam jeden przyjaciel prawdziwy czeka,
wszystko rozumie, pocieszy, tłumaczy,
gdy łzy się leją- on wie czego pragnę,
w duszy rozpaczy.

Chcę być z nim, nie tutaj w tej mrocznej ciszy,
w zabieganiu rzeczy milcząc pakuję,
zniknę, przynajmniej problemem nie będę,
– już dla nikogo.

Co się stało! Dlaczego! Wszak milczała,
nic nie mówiła że problemy trapią,
przecież zawsze taka spokojna była,
gdzie nagle poszła?

Zamknięta cały dzień, sama w pokoju,
wszyscy w pracy, tyrają na dyżury,
córkę widzieli, chyba przy kolacji!
Jedynie której?

Rodzice ode mnie dla was przestroga,
gdy w domu wyżalić się nie ma komu,
świat wirtualny otwiera swe ściany,
brudnej iluzji.

Jedno pytanie już tylko zostaje,
kim jest Maciek? Za kogo się podaje?
Prawdziwym zagubionym nastolatkiem,
czy waszym cieniem.