Tak, aby nikt nie zauważył
Świat umarł dawno
Ludzie
Snują się po speszonych chodnikach
Patrzę przed siebie
Woła mnie
Prawdziwy świat
Bez ludzi
Obłudy
Cierpienia
Kłamstwa
Nienawiścią złączone schematy
Chodzące dwunożne komputery
Sprężyny systemu nienawiści
To nie ja!
Poczekam cicho
Na jutro
Wiem, nie nadejdzie
Pozostanę w złudzeniu
Spętany łańcuchem delikatności
Wrażliwie przebijającym skronie
Gorejący krzew
Płomieniem wydobędzie prawdę
Powrócę
W snach co krzykiem pobudzą
Choćby resztki
Człowieka
Którego pamiętam tylko z marzeń
Snem osnutych spojrzeniem
Nierealnej wyobrażni
Już odeszła
Uśmiechnięta wiara
Pozostało cierpienie
Ścisnięte gardło bólem
Sznurem niezrozumienia
Judaszowa pętla
Zabierze w ciemność
Ruchomymi schodami
Wprost
Do lepszego świata