Pół roku chodziłem od okna do okna
przecież nic nie zgubiłem…
Znaczenie słów nie dawało mi spokoju
pragnąłem zrozumieć sens…
Przecież musiało coś się za nimi chować
jakieś głębsze znaczenie…
Co tak tajemniczo pragnęłaś przekazać
kiedy popełniłem błąd…
Na dowidzenia usłyszałem zagadkę
„jesteś za dobry dla mnie”
Może pierwsze i ostatnie szczere słowa
teraz to wiem, dziękuję…
Już prawie dwadzieścia lat minęło Aniu
nigdy Cię nie zapomnę…
zdj.pixabay.com
