Kategorie
Post

Błąd młodości

Wczorajszą rosą tęcza powstaje
i widzę ciebie motylku na wietrze
miałeś obudzić się wczesnym majem
teraz już tylko marzeniem jesteś

Może cię nie chciałam zobaczyć
choć teraz już w to nie wierzę
będzie wygodniej- sama zobaczysz
a teraz płaczę za późno przecież

Dzisiaj wiem co utraciłam podszeptem
z naiwnością młodzieńczą zostawiona
przecież ty nie chciałeś dziecka jeszcze
omamiłeś miłością- ja teraz konam

Zostałam sama i chodzę po łące
patrzę na różnobarwne motyle
i przypominają mi jaskrawe słońce
utracone małym promykiem chwile