Wyzwanie dla mistrza
Wykrzywione twarze
biczują fetor z ust
niczym szambo płynie
zwierzęcy strumień słów
Ranią swoją dumę
czynią śmietnik z głowy
jak tu wpisać durnie
by zachować nogi
Nogi do ucieczki
cyfra wielkie zero
płyną myśli ściekiem
wściekłego hejtera
Frajdę wielką sprawia
kto by się przejmował
śmiech z samego rana
konkurencja nowa
Olimpiada w hejcie
dyscyplina moja
witaj w moim świecie
więc rekordy schowam
cały ten ambaras
jedno tylko znaczy
wiersze są jak znalazł
ku jego rozpaczy
„Ciągłe hejtowanie wszystkich dookoła jest jak picie trucizny… w nadziei, że zabija ona kogoś innego.”
Anna Gruszczyńska