Pamiętam tylko włosy pachnące,
imienia sobie już nie przypomnę.
Nazwisko chyba jakoś Hanowicz,
zawsze świeciła tarczą- wzorowy.
Napisałem wiersz szkolnej miłości,
uczucie wyznać chciałem beztroski.
Pomysł po części spełnił marzenia,
o tytuł pytasz?
„Siedzę tu z lewa”
„Siedzimy razem w ławce
ściągać nie dajesz bez łaski
jesteś brzydka i piegowata
do tego ruda i zezowata”
Duże wrażenie musiałem zrobić,
w oczy spojrzała, jak przyfanzoli,
miłość minęła recenzja mocna,
chyba dojrzała starania chłopca.
„W życiu nie ma nic dla tych, którym brakuje odwagi”
Marlena de Blasi