Kategorie
Post

Powstańcie z kolan

Kolejny dzień niesie wrzaski,
zaspali wasi bogowie,
patrzysz na święte obrazki,
powstań z kolan to nie spowiedź.

Po Jakubowej Drabinie,
wspinają się wprost do nieba,
małe dzieci wśród przewinień,
gadających głów cierpienia.

Bóg obmywa krwawe dłonie,
niczym Piłat jest niewinny,
przecież to jest tylko człowiek,
powstał z prochu żart szkodliwy.

Już Maryśki odklepane,
krzyżem leży świat niewinny,
jutro znów zaczniemy wojnę,
świat pokoju nam się przyśni.

„Bóg zawsze zadba, by wojna nieustannie powracała jako drastyczne lekarstwo dla gatunku ludzkiego.”

Heinrich von Treitschke „Polityk”