Wiecznie uciekasz jakby spłoszona
tylko na randkę zaprosić chciałem
dzisiaj wieczorem disco- agonia
impreza zacna- miejsca ostatnie
Chwila przy barze- jestem gotowy
ruchy tygrysa w tańcu szarpanym
piruet w lewo z nutką przemocy
okrzyk radości pewnie z ekstazy
Finał z tragedią nieco związany
stopy zdeptane ręka zwichnięta
pragnę przeprosić moje ofiary
jeśli przeżyły muzyczny nietakt