W cichym kącie siedzę bólem spętany
wpatrzony w oblicze dzikich szyderców
co śmiechem złowrogim wbijają zadry.
Pogardliwe słowa płyną w pośpiechu,
żołnierze Chrystusa z podbitym okiem
gotowi do boju w obronie templum. *
Bóg, honor, ojczyzna z waty cukrowej;
wychowana w strachu wilcza wataha
pośpiesza z gaśnicą do ognia w głowie.
Powstaję silniejszy i pewność wzrasta;
nieważny jest kolor ni odcień skóry,
lecz serce i dusza człowieka zacna.
Nienawiść zaraża pachołków dumnych,
patriotów wpatrzonych w krzywe swastyki;
zabijmy czarnucha bez zbędnej skruchy.
* Templum -łac. świątynia