Kategorie
Post

rozwichrzone

skrzydła motyla
postrzępione ze słów
leżą na kartce
jakby ktoś próbował zabić myśl

nie polecą
chyba że w przypisie
albo w cudzym spojrzeniu

tak bywa z metaforą
w powietrzu — zachwyt
pod lupą — pył

miałem
pisać o czułości
utknąłem w cienistym wersie
by uchwycić piękno
został kruchy papier

miłości
niedokończony wers
i lekkie drżenie

wiem
nie sklei ich żadna strofa

a jednak
nie wyrzucam kartki

czasem te myśli
najdłużej zostają
pod skórą