w środku nie ma już ognia
tylko lekki zapach siarki
który pamięta o płomieniu
na dnie leży okruszek drewna
jak ostatni świadek rozmowy
z kuchennym garnkiem
i pierwszą kawą po złych wiadomościach
patrzę na pudełko
i myślę że tyle zostało
po planach rozpalenia ogniska
na plaży
albo przynajmniej kominka
którego nigdy nie kupiłem
dziwne jak małe rzeczy
uczą nas pokory
a duże rzadko
robią wrażenie