Kategorie
Post

liturgia

kapie ze mnie noc
tłuszczem z ciała po spowiedzi

na języku sól
modlitwa gnijąca w gardle

cisza drapie powieki
światło nie wraca
a dusza ślizga się
na zimnym kamieniu

pachnie spaloną wodą
ciało drży
jak puste naczynie
w środku dudni mięso
łup
łup
ktoś bije we mnie pięścią

klękam w ciemności
nad sobą jak nad ścierwem
i krzyczę amen
żeby przestało