mówią że dusza
przybiera barwę swoich myśli
jeśli tak
powinna już dawno
przypominać stary mur
poranek zostawił na niej
bladą żółć herbaty
jedno przypadkowe zdanie
dorzuciło odrobinę szarości
wiadomości w telefonie
doklejają cienką warstwę popiołu
dzień po dniu
kolejne kolory
bez pytania o zgodę
aż nagle
zdarza się chwila nieuwagi
ktoś uśmiechnie się tak po prostu
albo pies podbiegnie do obcego
i wtedy
warstwy odpadają
jak farba z nagle otwartych drzwi
a pod spodem
dusza w swoim pierwszym kolorze
myśl jeszcze przed słowem