spójrzmy prawdzie w oczy
ten piksel na ekranie
nie ma żadnych pretensji do wieczności
pojawia się tylko po to
by za mgnienie oka zgasnąć
ustępując miejsca innemu
identycznemu
to jest sztafeta
w której nikt nie wygrywa
bo meta odsuwana jest bez końca
ułożeni w równe rzędy
zero-jedynkowi
są tylko ruchem
taśmą
po której przesuwają się
nasze wojny
nasze wielkie miłości
przepisy na ciasto
i koty
udające że rozumieją grawitację
a my stoimy
przed tym płynnym obrazem
próbując nadać sens temu
co znika
zanim zdążymy mrugnąć