Kategorie
Post

przystanek końcowy

na końcu osiedla
autobus odetchnął spalinami

kierowca wysiadł
i splunął pod koło
jakby oddawał miastu
wczorajszy dzień

pod wiatą
chłopak w bluzie
grzał kebab w dłoniach

dziewczyna śmiała się
do telefonu
tak głośno
że gołębie
przeszły pod monopolowy

w reklamówce
niosłem chleb
i proszek do prania

na tablicy migotało
opóźnienie

wiatr przesuwał pety
po chodniku
jakby liczył
kto jeszcze
ma do czego wracać