na kwiatku
chodzi larwa zwykła-
– jeszcze o brzasku
dumnie kroczyła
by spojrzeć ku niebu
czerwieni skrzydła
pod górę-
-niesie
piękne maki
samotne casino
myśli spocone
patrzą rutyną
ruletka życia
kreci wspomnienia
bohaterów historii-
tych, co szli wprost-
spoglądając- sączy krew wzgórza
larwa porodziła
czerwień
podłości motyla