Kategorie
Post

Droga skazańca po weneckim moście

pijecie coś dzisiaj?
Skończyły się…dostatki,
chętnie bym wypił, tak ciut,
już nie mam z kim.

Wiem, nie o to chodzi,
lampka wina,
spojrzeć w oczy,
ujrzeć marzenie,
ku trosze pragnieniem,
odnaleźć bratnią-
– duszę uśmiechniętą.

Ironio losu!

Uciekasz pośpiesznie,
nadziei — nie zostawiając.

Nie dla mnie te iluzje!

Może?

Jednak dusza bliska,
ufności zatraconej.

Samotność,
przebija naskórek,
zadaje ból straceńca.

Po moście westchnień,
przechodzi bez końca,
ostatniej miłości cień.