nie przystoi białogłowym użyć mydła
pomyjami ino lekko się obmyją
już mordęgi nadszedł schyłek
czas roboczy zakończony
młodzianie za troczkami czerwonymi biegną
pisk i wrzawa- choć na wiosce jest afera
Janek zbyt do siana Anię ścisnął
skopciło się biedaczysko
Ojcowie przy gorzałce debatują
sama radość- już niedługo weselisko
skrzypki słychać, śpiewy wioskę otulają
czasem bywa mordobicie
gdy ukradkiem lub figlując
pobratymiec
obcą żonę w zadek szczypnie
gwara Lubelszczyzny:
* mordęga- ciężka praca w polu.
– czasem młode kobiety myły się mydłem,
raczej rzadko, ale nie uszy i szyję.
– skopciła się- zaszła w ciążę.