Zespoleni razem w fakcie
że nic nie ma, puste półki
ludzie żyli tak przyjaźnie
podążając razem z górki
Dzisiaj Kobra w telewizji
jutro mundial grają nasi
wszyscy siedzą niecierpliwi
sąsiad całą klatkę sprosił
Nagle prąd znów wyłączyli
przepraszamy za usterkę
stół ugina się od wędlin
wódka leje się strumieniem
wymieniamy się kartkami
każdy inne ma potrzeby
jakoś wspólnie się trzymamy
aby życie ciężkie przebyć
Dziś radośnie do „malucha”
i jedziemy do Bułgarii
wczasy cudne tylko słuchać
radość dzieci nie zna granic
Już ktoś myśli, co ja bredzę?
Przecież teraz mamy wolność
już nie trzeba nam jest wiedzieć
kim jest sąsiad, nie znam- wolno
Czy sprawunki ma zrobione
co mnie przecież to obchodzi
teraz w innym kręgu jestem
pieniądz moim światem rządzi
Widzisz znowu zmienił auto
coś za dobrze się powodzi
dziś napiszę list ze skargą
do urzędu wszechzazdrości
„Kiedy posiadamy niewiele, to i chcemy niewiele, wszyscy jesteśmy równi, niczego sobie nie zazdrościmy.”