Witają śpiewem weneckie kanały,
budzą do życia zaspanych kochanków,
karnawał uczuć księżycem skąpany,
śpiewem poranku.
Szklane obrazy miłością zamglone,
oczy radośnie zlizują pragnienia,
niczym skazaniec wędruję po moście,
w twoich ramionach.
Ciała splecione jednością pulsują,
serca melodią rytmicznie złączone,
usta gorące pachnące konwalią,
całują mocniej.
Gdy w Caffè Florian spełniłaś marzenie,
świat zawirował uśmiechem nieznanym,
pierścionek złączył na zawsze uczucie,
doznanie prawdy.
Miłości się nie szuka,
sama na nas spada,
przygniatając cały świat.