Kategorie
Post

Rozkaz niebios

Płomień świecy przygasa,
powracają okrucieństwa zachowane w pamięci,
Wołyń ogniem porasta!
Nadciągnęli pobratymcy, mordu wściekle spragnieni.

Letni wieczór- to nie czas,
naostrzone kosy krwawo przeszywają powietrze,
głowa dziecka opada.
Przepadnijcie bezlitośnie- mroczne widma- odejdźcie!

Czasu nigdy nie znamy!
Zatrwożony, już ostatni rozkaz w pięści zaciskam,
łzami nieba spisany.
Pozostało w Lesie Szackim, wypowiedzieć — wybaczam.