Ostatnią szansą zasobną w uczucia
Promyk nadziei cudowny zabłysnął
Zwykły pamiętnik uwagę przykuwa
Miłością piszesz utkaną w horyzont
Błękitem morza co Posejdon strzeże
Powracasz pieśnią spienioną falami
Całujesz bryzą i przytulasz deszczem
Odganiasz światło stęsknionej latarni
Przecieram oczy dryfując w szalupie
Spętany śpiewem w połysku księżyca
Cudna syrena noc gwiezdną rysuje
Wierna kochanka w uścisku zasypia
Zabierz mnie miła nim przyjdzie utonąć
Gdzie słońce wstaje, nad życia widnokrąg