Kategorie
Post

Goniąc siebie

siedzę już chwilę a może dłużej
wśród szarego miasta pełnego zgiełku
pasuję słowa które potrafią wędrować
po kartce papieru wpatrzone w stalówkę

wciąż kręcę głową spętane myśli krążą
słowa przychodzą jak cepem sklepane
wszystko już było wciąż karty powtórzeń
pustka przebija zmęczone próżnią ciało

tęsknota duszy rojenia o lepszym
pragnę wyrazić co w sercu drzemie
powiedzieć o swoich dzikich fantazjach
w puste lustra wędruję jak pielgrzym

patrzę na miasto które się mieni
tęsknota duszy we mnie rozbrzmiewa
człowiek wciąż myśli co jest za lustrem
powtarza błędy te w gorszej już wersji