tłumaczę świat na słowa
to nie zawsze się udaje
czasem jak w kłębku
myśli się plączą i
w mrokach nocy
w skupisku snów znikają
jest w tym jakaś magia
co sprawia że światło
przebija przez ciemność
z nutą melancholii
rozświetla duszę
gdyż jakże inaczej
miałbym oddać to co czuję
niż w słowach splątanych
odbitych przez pryzmat
wtedy
zauważam całą gamę kolorów
jak po nitce Ariadny
odnajduje jedyną drogę
do kolejnego słowa wersu
ścieżki do wnętrza siebie