… w mroku siedzę
myśli składam w krzyż
niech zmysły wędrują
poczekam aż znikną ze snów
słowa jak wrony- krążą
nieodpowiedzialnie czuję się sam
w mroku siedzę
bez celu bez nadziei
życie to sen który mija
pragnę go uchwycić
i zatrzymać na zawsze
przytulić łapczywie
na wieki
w mroku siedzę
w ciszy i samotności
tylko wtedy słyszę siebie
pragnę go poznać
i zrozumieć kim jestem
tylko wtedy będę żył
nie
wyłącznie przemijał
w mroku siedzę
tam widzę światło
co prowadzi mnie dalej
choćby ciemność mnie oplatała
poczuję wolność
a nie tylko uwięzienie