„Nie hoduj w sobie więcej, niż możesz połknąć:
Miłości, uniesień czy nienawiści. ”
Charles Bukowski
serce- neonami błyszczące kasyno
gdzie w zatraceniu przebijam i sprawdzam
miłość nienawiść- jak karty w ręku
zakazany owoc niczym potęga skrywana
ze szklanką whisky patrzę w lustro
za dużo uczuć hazardzisty miłości-
za mało — jestem zawsze głodny
dama nadchodzi z uśmiechem słodkim
przyjdź- klucz pod wycieraczką uczucia
wytrzyj delikatne stopy bez zmartwień
że to szaleńca chora upadła jest dusza
przykuta do skały cierpienia kajdanami
ostatnie rozdanie chyba wczoraj było
a kiedy wczoraj? finalna karta na stole
(nie przyszłaś- przyjdź jutro- tylko obiecaj)
przegrałem wszystko kiedyś stawka wzrośnie
niczym bezdomny pies krążę szarymi ulicami
z butelką w dłoni przełykam resztki marzeń
kościelny stary zegar przyśpieszył obłąkany
aż się o mnie potknął- taktownie ruszył dalej