Przeraźliwie gorąco sapnął klient z rana,
taki lekko przy kości- często u mnie gości.
Ach okropna pogoda ze trzydzieści stopni;
a prognoza na jutro już nadzieję skradła.
Przemiła pogawędka- niemniej impas naraz,
zamyślony przyciąłem w stylu staropolskim.
Przyznaję się uczciwie maszynka z promocji;
uśmiechnięty Zagłoba jakby z lustra macha-
i dalej o pogodzie rozprawia bezwiednie.
Okoliczność pogarsza nagłe wejście żony,
Henryku, jesteś łysy! Zapadło milczenie.
Autentyczna historia jak przypadek tworzy,
nowe trendy modowe à la vintage zwiewne
a co z żoną pytacie? Hm… dojrzała odnowy.