kręcę się jak urżnięty akrobata
po cienkiej linie jak papier
na nim wszystkie minuty godziny
i lata zostały ostatecznie spisane
życie i śmierć wokół mnie tańczą
gustują w moich myślach i ciele
wędruję w ciemnościach z nadzieją
by jeden dzień bez bólu przeżyć
słowa skrywają puste przestrzenie
zgaszone światła jak moje myśli
wczoraj minąłem kostuchę o włos
coraz wyraźniej już kosa błyszczy
runąłem w mroczną przepaść
gdzie ślepy klaun karty rozdaje
dzisiaj wygrałem działa maszyna
jutro odłączą odejdę na zawsze
nie płaczcie za mną dzieci
nie płaczcie to sieje zamęt
z miłości jesteście zrodzeni
w pamięci miejsce zostawcie