Nad brzegiem morza, gdzie fale szepczą do piasku,
słońce powoli opuszcza swój niebieski tron.
Niebo maluje się w odcieniach różu i błękitu,
a horyzont znika gdzieś między wodą a snem.Mewy krążą wysoko, rysując kształty w przestworzach,
ich wołanie rozbrzmiewa jak echo dawnych dni.
Wiatr niesie zapach soli i odległych podróży,
a serce bije w rytm nieustającego szumu fal.Łodzie leniwie kołyszą się na wodnej tafli,
ich maszty rysują linie proste jak strzały.
W sieci rybaków błyszczą diamentowe krople,
a skarby w głębinach czekają, by je odkryć.
słońce powoli opuszcza swój niebieski tron.
Niebo maluje się w odcieniach różu i błękitu,
a horyzont znika gdzieś między wodą a snem.Mewy krążą wysoko, rysując kształty w przestworzach,
ich wołanie rozbrzmiewa jak echo dawnych dni.
Wiatr niesie zapach soli i odległych podróży,
a serce bije w rytm nieustającego szumu fal.Łodzie leniwie kołyszą się na wodnej tafli,
ich maszty rysują linie proste jak strzały.
W sieci rybaków błyszczą diamentowe krople,
a skarby w głębinach czekają, by je odkryć.
Plaża opustoszała, tylko ślady na piasku
powoli znikają jak niespełnione marzenia.
I choć dzień się kończy, a noc zapada łagodnie,
to woda nigdy nie śpi, nieustannie snuje historie.
Tak mijają dni, lata, wieki bez końca,
morze zawsze tu jest jak wieczny świadek.
W jego głębinach kryją się tajemnice i marzenia,
a każda fala to nowa historia wyrzucana na brzeg.