pragnę wrócić znów pamięcią
w szkolne ławy pełne śmiechu
złapać chwilę nader tęskną
i nieśmiałość w sobie przemóc
raptem motyl wleciał barwny
przerwał myśli z wielką gracją
nie powrócą dawne czasy
w siatce złudzeń żyję łkając
szarpię zmysły w tej rozterce
raczej nie chcę jednak mogę
proszą przecież tak serdecznie
na spotkanie dziś klasowe
nie zawróci rwąca rzeka
i w pamięci już zostawię
cząstką serca będę żebrać
by zobaczyć wasze twarze