W poczekalni dworca
gdzie zegary kłamią czasem
siedzą ludzie bez twarzy.
Każdy z nich trzyma bilet
do nieistniejącego miejsca.
gdzie zegary kłamią czasem
siedzą ludzie bez twarzy.
Każdy z nich trzyma bilet
do nieistniejącego miejsca.
Torby pełne tajemnic
nigdy nie zostaną rozpakowane
pociągi odjeżdżają w przeszłość
przyszłość nie ma rozkładu.
Ktoś przysiadł na ławce
i przegląda dzisiejszą gazetę.
Zdążyła zżółknąć na brzegach
tytuły krzyczą, nikt nie słucha
słowa już dawno straciły znaczenie.
Głośnik trzeszczy po prośbie
zapowiadając przyjazd tego
co nigdy nie przyjedzie.
Tak mijają minuty, godziny, lata
gdzie chwile się nie zatrzymują
a nadzieje znikają w ciszy.
Na peronie czeka pustka
tylko wiatr niesie kroki
które nigdy nie zabrzmią.