Kategorie
Post

Róża zaschnięta w albumie

Przedarta fotografia wiruje na wietrze,
w majestatycznym tańcu z pamięcią flirtuje,
gdy dwa serca złączone miłosnym impulsem
równomiernie zadrżały, na zawsze i wiecznie.

Pogładził księżyc ciała w alkowie sekretnej,
jedyny niemy świadek cielesnych wędrówek
po wzgórzach i dolinach rozgrzanych najczulej
delikatną poświatą w rozkosznym koncercie.

Sierpniowy wieczór tuli poszarpane blizny
i przypomina chwile najśmielszych fantazji.
Odeszłaś bez pytania, odpowiedzi, z innym.

Pozostał mały album z zaschniętymi łzami,
drobne czerwone róże jak uśmiech ciernisty.
Spopielone fragmenty wicher niech oddali.