– Wstałem i trzymam się maniery;
tak łatwiej upaść bez hałasu.
tak łatwiej upaść bez hałasu.
poranek
jak zawsze – dwie sety
i papieros
sąsiedzi tłuką się
w ścianach
jak zawsze – dwie sety
i papieros
sąsiedzi tłuką się
w ścianach
umysłowy chaos
przetarte resztki nocy
gniotą krtań
jakbym połknął
czerstwe powietrze
widzę w pobitym szkle
skręcony ochłap
powinienem to pogrzebać
na zawsze
ze skrzynką whiskey
i wspomnieniami
cierpliwie zakładam buty
a życie bełkocze
może jutro