Kategorie
Post

bez powrotu

głaszczę popiół
w milczącej szarości
gdy niebo wybucha światłem

strząsam
niech wiatr rozproszy cienie
jak obietnice bez powrotu

lecz noc
zaciska iskry pod skórą
wypala znaki na kościach

a moje dłonie
wciąż kreślą twój kształt
w ogniu który nigdy nie gaśnie