Kategorie
Post

w poszukiwaniu adresata

być może wszechświat pisze wiersze
ale tu dziecko na palcach
rysuje dom ze szklanych snów
droga mleczna – przewrócona solniczka
kometa – zagubiona metafora między wersami

kto odczyta pomarszczone serwetki
albo rytm deszczu stukający w parapet
nawet gwiazdy migocą jak niedopałki
w nieoświetlonej anielskiej kieszeni

czas składa się jak pusta koperta
zaadresowana do nikogo
my piszemy na marginesach
ołówkiem
prowizorycznie

może to tylko planetarny szkicownik
gdzie ziemia jest rysunkiem wyciętym nożyczkami
a my – dopiski w nawiasie
nachalnie próbują
wyjaśnić sens

i tak trwamy –
jak wahająca się kropka po zdaniu
czy spaść w otchłań
czy zawisnąć nad światem

(w końcu czym jest wieczność
jeśli nie grą w chowanego
w której nigdy do końca nie przegrywamy)