mogłeś urodzić się rybą
płynąć z prądem i szukać dna
albo kamieniem na brzegu
cierpliwie czekać na wodę
niedokończonym snem
rozproszonym nad ranem
lub kroplą jesiennego deszczu
która nie zdążyła wsiąknąć w ziemię
a jednak jesteś sobą
i codziennie wybierasz od nowa
chociaż nikt nie powiedział
ile pozostało rzutów kością