właściwie nic się nie stało
ot dwa ciała w tym samym miejscu
na przecięciu oddechów
w ustalonej przez przypadek godzinie
żadne fajerwerki
świat nie zmienił trajektorii
w gazetach ani słowa
nawet księżyc nie spojrzał dłużej
niż wymagały od niego zasady przyzwoitości
przyszłaś
choć przecież mogłaś nie przychodzić
odeszłaś
choć nikt nie poprosił byś została
na łóżku tylko ciepła
nierówno wgnieciona pościel
która wyprostuje się
za kilka godzin
jakby nic się nie wydarzyło