nie było mnie na liście gości
a jednak ktoś rozsunął zasłonę
i wpuścił oddech
nie pytano o paszport
nie stemplowano dłoni
nikt nie mierzył wzrostu
ani śladów na ziemi
przychodzę bez biletu
siadam w pierwszym rzędzie
patrzę jak słońce rozwija scenariusz
i czekam na swoją kwestię