Kategorie
Post

ślady

dłonie pachniały popiołem
jakbyś właśnie podpaliła most
na którym jeszcze stałem

usta miałaś ostre jak szkło
połknąłem światło dla miłości
lecz nie umiem krwawić w ciszy

kiedy krzyczałaś już koniec
deszcz tłukł się o dach
jak ślepiec bez przewodnika

utknąłem w drzwiach
jak odcisk buta w progu
niegodny nawet zapamiętania

mówią że odeszłaś
nie oglądając się na wiatr
wciąż próbujący odczytać
resztki mojego oddechu