Kategorie
Post

wyrzutek

noc zapięta w ciasny kołnierz
gęsta od słów które spadły
za wczoraj
w przełyk schodzi stalowy haczyk
jak prąd szarpie wnętrze

patrzę w lustro –
odbicie cuchnie samotnością
szuka mnie w pustych szklankach
znajduje w zimnym kącie

nagość wbija się w ściany
rozpięte ramiona chcą być krzyżem
ale gwoździ zabrakło
tylko pięści w kieszeniach
i serce jak złamany ząb

słyszysz jak noc odpina guziki
i wypluwa mnie o poranku
na bruk
na psa
na cokolwiek co szczeka