mama mówiła
rzeczy mają duszę
nawet plastikowy widelec
przetrwał więcej niż tydzień
przyciskała do czoła paragony
jakby sprawdzała temperaturę
czy to się jeszcze opłaca
w torebce nosiła guziki
do starych znoszonych płaszczy
zapasowy klucz do mieszkania
gdzie zawsze była tylko gościem
zbierała instrukcje obsługi
bo wszystko prędzej czy później się psuje
pralka serce
dziecko wyrastające z kołyski
gwarancja na miłość jest bezterminowa
ale lepiej mieć rachunek