leżysz
jakby świat cię odrzucił
ja jestem światem
twoje plecy
kalendarz zmazanych dni
dotykam
jakby miały oddać krew
w ustach
nie słowo
ale zgrzyt zębów
nie chcą mówić zostań
w miłości też się umiera
tylko wolniej
i bez świadków
przytulam cię
żeby się nie rozpaść
a rozpadam się
żebyś mogła zostać