Kategorie
Post

Muchę spotkałem w bibliotece

usiadła na Kantcie
potarła skrzydła
jakby coś wiedziała o imperatywie

przebiegła po rozdziale o powinnościach
zatrzymała się na słowie „sumienie”
i znów odleciała
bez podziękowania

nie prosiła o kartę czytelnika
ani o ciszę
choć brzęczała z namaszczeniem
jakby głosiła manifest

była pierwsza tego dnia
i ostatnia
która przysiadła przy zdaniu
„człowiek to cel, nie środek”

a potem
zniknęła
w katalogu rzeczy niepoliczalnych