wiedział kiedy zamilknąć
gdy ludzie mówili
że wszystko dobrze
wiedział, gdzie usiąść
żeby nie przeszkadzać
ale jednak być
znał zapach łez
zanim spadły
i smak dłoni
głaszczącej zmysły
nie rozumiał słów
choć potrafił czekać
nawet na tych
co już nie wracali
wiedział, że spacer
to nie droga
tylko obecność
umarł bez pretensji
w kącie
nazwanym domem
a potem
wszyscy mówili
że to tylko pies
tylko nikt nie umiał
tak milczeć za dwoje