myślałem że to ja patrzę
na kota
na psa
na rybkę w akwarium
ale to oni obserwują
z cierpliwością
jakiej nie mam
kot zna moje rytuały
lepiej ode mnie
pies wie
kiedy mówię prawdę
a rybka
nigdy nie słucha
ale zawsze rozumie
czasem mam wrażenie
że mnie karmią radością
że rzucają spojrzenia
żebym nie zdechł z obojętności
światło wpada przez okno
siadam na kanapie
rejestrują to w milczeniu
które nie potrzebuje języka
może na końcu
zostanę wypchany
i postawiony
w muzeum ludzi
pod tabliczką
„egzemplarz domowy niezbyt groźny”