Mówią o deszczu
albo że zupa dziś lepsza niż zwykle.
„Czy ktoś mnie nie widział?”
Prawda –
kręci się wokół stołu
na palcach
żeby nie poprzewracać porcelany.
Kłamstwo?
Za ciężkie słowo.
Nazwijmy to troską
która boi się własnego głosu.
Między jednym „a może”
a drugim „chyba jednak”
toczy się życie.
Niedopowiedziane
ale niekoniecznie mniej prawdziwe.
Nikt nie zdejmuje masek
choć niektórzy
mrugają spod nich porozumiewawczo.
I to wystarczy
na dzisiaj.