najpierw rosną buty
potem stopy
aż w końcu
nikt już nie pyta czy się boję
matka przestaje sprawdzać
czy śpię —
bo przecież nie śpię
tylko potwory mają inne imiona
w szkole wszystko ma margines
którego nie wolno przekraczać
w domu uczę się
że najwięcej dzieje się na krawędziach
dorastam
nie wiadomo kiedy —
przy herbacie
przy wyrzucaniu zabawek
przy pierwszym „nic się nie stało”
które znaczy: wszystko
a potem ktoś mówi:
już jesteś dorosły
tylko nie wiem
czy to nagroda
czy wyrok