Wszystkie nasze „kiedyś”
leżą w ponumerowanych szufladach
na wypadek gdyby jutro
nie poznało nas po twarzy.
Każde „pamiętasz?”
zapakowane jest osobno –
niektóre w folię bąbelkową
inne w szeleszczący niepokój.
Proszę nie dotykać eksponatów
oznaczonych „najszczęśliwsze”:
mają tendencję do rozsypywania się
w pył przy pierwszym kontakcie.
A te w zakurzonym kącie
to nasze „oby zapomnieć”.
Wciąż próbują uciec
ale zapominamy dać im nóg.